Uwielbiam ponowne spotkania ze wspaniałymi ludźmi. Znacie już ich z sesji rodzinnej, która miała miejsce prawie dwa lata temu. Teraz w rodzinie pojawiła się piękna Julia. Słodka, mała księżniczka. Taki cukiereczek, którego chcesz od razu zjeść 🙂

Julia na sesji miała już 13 dni, więc jej sen nie był tak głęboki i długi jakbyśmy sobie wymarzyli. Jednak nie pozwoliłam, aby przeszkodziło mi to w stworzeniu cudownej pamiątki dla tej rodzinki. Udało mi się też złapać żywiołowego Kacperka, który ma przed sobą niezwykle ważne zadanie – bycie starszym bratem to wyzwanie! Rodzinkę odwiedził też na chwilę dziadek – dzięki temu załapał się na zdjęcie z wnukiem 🙂

Bardzo cieszę się, że spotkamy się ponownie podczas chrzcin Julii – z tego wydarzenia też zobaczycie relację.

Taka sesja lifestylowa to duża wygoda, dlatego jeśli boicie się, że sesja to dla Was duże wyzwanie – rozwiewam Wasze obawy. Nie musicie wychodzić z domu, wszystko macie pod ręką i zero stresu. Wasze pociechy też będą czuły się swobodniej w swoim naturalnym otoczeniu!