Sesje kobiece na gładkich tłach są super. Kocham tam minimalizm i możliwość zagrania głównie światłem. Lubię też sesje w zaaranżowanych studiach – więcej się dzieje, jest dużo możliwości i sposobów na kreatywne ujęcia.
Ale największe gwiazdki zapalają mi się w oczach, kiedy mam do dyspozycji realną przestrzeń. Taką, która nie została stworzona na potrzeby zdjęć, ale nadaje się do tego znakomicie. Taką, która ma swoją dusze i klimat. Czasem może trochę więcej kurzu, a trochę mniej przewidywalności. Takim miejscem jest Zamek w Rzucewie. Widząc wnętrza tej sali nazwanej biblioteką (nie bez powodu), wiedziałam, że mogę dać się ponieść twórczej wenie i stworzyć tu magiczne ujęcia.
Jako, że pomieszczenie oferuje kilka fajnych scenerii to sesję podzieliłam na kilka etapów. Pierwszy to ta biblioteka, która znajduje się na antresoli, dosłownie na wysokości pięknych witraży, które są w oknach. Jak połączyć przytulność tego miejsca z kobiecością? Widzę to właśnie tak z miękkim swetrem i kolanówkami. Z klimatycznym światłem i oczywiście z książkami. Co sądzisz? Oglądaj w powiększeniu!
Druga część sesji na Zamku w Rzucewie odbyła się w sali głównej – tutaj postawiłam na typowo sensualne ujęcia i stylizacje. Dodatkowo zdjęcia na stole… no zobaczcie jaka moc bije od tych ujęć.
Ostatni fragment sesji to lekkość kobiecości przy pianinie. Tu klimat jest zupełnie inny, delikatniejszy. Ale czerwona bielizna dodaje lekkiej pikanterii.
To niesamowite miejsce pozwoliło mi na stworzenie tak wielu pięknych kadrów! Dziękuję Monice, która znalazła się na tych zdjęciach – włożyła w to dużo pracy i energii. Dziękuję też właścicielowi tego pięknego obiektu, że umożliwił nam wykonanie tej sesji.
Marzysz o swojej sesji kobiecej? Sprawdź moją ofertę sesji kobiecych!
