fbpx

 

Uwielbiam sesje rodzinne. A jeszcze bardziej, gdy mam okazje fotografować tak bliskie mi osoby. Początki mojej przyjaźni z Moniką sięgają zamierzchłych czasów, gdy obie nosiłyśmy dwie kitki i siedziałyśmy w szkolnych ławkach. Przeżyłyśmy razem wiele dramatów okresów dorastania, szalałyśmy też razem na gimnazjalnych a potem licealnych korytarzach. W dorosłym życiu również towarzyszymy sobie podczas różnych ważnych momentów w naszych życiach. W podobnym czasie nastąpiły nasze wielkie przewroty życiowe, które zmieniły nas i nasze otoczenie na lepsze 🙂

Ta sesja była więc bardzo ważna! Ważna z powodu naszej przyjaźni, ważna z racji tego, że mały Jasiu skończył wówczas roczek, ważna dla mnie, bo ważna dla nich!

Pogoda była kapryśna więc przekładałyśmy to spotkanie kilka razy, aż wreszcie się udało. Do ostatniej chwili bałyśmy się zapowiadanej burzy, ale udało się! Wesoły Jasio, zakochani rodzice, trochę plaży, trochę krzaczków i wyszło przecudnie.